Take Care

                Ostatni set z asymetryczną spódnicą miał swoich zwolenników jak i przeciwników,...

               


Ostatni set z asymetryczną spódnicą miał swoich zwolenników jak i przeciwników, to buty nie pasowały, to bluzka, także dzisiaj dobrałam inny dół i inną górę. Tutaj pewnie też coś nie będzie pasowało, ale to mnie bardziej motywuje i ciągnie do dalszej pracy. To mój drugi strój z tą spódnica, ale na pewno nie ostatni, jeszcze trochę was nią pomęcze heh :D Ale tak to jest jak coś się spodoba to chciało by się to nosić na okrągło. 
ps: maluję dzisiaj końcówki na kolorowo, tylko nie wiem różowy, fioletowy czy limonkowy....?
                                                        ♥
The last set of asymmetrical skirt had its supporters and oppontes, the shoes do not fit, the shirt, even today, drew down another and another upstairs. Here, surely it will not match anything, but it motivates me more and pulls for futher work. This is my second outfit with the skirt, but certainly not the last, it was still a little torment. But so it is like something like this would want to wear it all the time.


















sunglasses Ray Ban | t-shirt H&M | jeans shirt New Yorker | skirt Allegro | booties Pieces

                     
                      
                      

10 komentarze

  1. świetnie, wszystko do siebie pasuję!

    OdpowiedzUsuń
  2. botki są straaaszme !! żadne botki nie będą pasować do tej spódnicy .

    OdpowiedzUsuń
  3. spódnica fantastyczna !

    OdpowiedzUsuń
  4. Może i nie znam się na modzie , ale uważam że botki nie pasują do takiej spódnicy.
    Mi bardziej pasowałaby : ta koszula i koszulka , a do tego szare krótkie szorty i vansy bądź trampki ... Ale to moje zdanie ... Ale w sumie może być :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w pełni się zgadzam , spróbuj kiedyś takiego połączenia bardziej na sportowo ; ))
      wyprzedajesz gdzieś może swoje ubrania ? ;>

      Usuń
  5. pierwszy zestaw z tą spódnicą chyba bardziej mi się podobał :) czeeeeeeekam na nową notkę! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. straszna jest ta spódniczka!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Coz za artyzm, wielka pani blogerka na tle smieci. Fajnie ze pokazujesz syfiaste miejsca w Moragu, swietna reklama...

    OdpowiedzUsuń

.